Jako dorosły człowiek pewnie pamiętasz lata, które spędziłeś w szkole. Jedni okres szkolny wspominają wyjątkowo dobrze – mili nauczyciele, wspaniali koledzy i koleżanki, a i sama nauka w sobie była całkiem przyjemna. Inni z kolei mają gorsze wspomnienia. Szczególnie ci, którzy nigdy nie lubili się uczyć. Te wszystkie zadania domowe, czasami tak liczne (tak, jakby każdy nauczyciel myślał, że przedmiot, którego naucza jest jedynym przedmiotem na świecie – no może nie jedynym, ale najważniejszym) potrafiły nieźle dać się we znaki. Szczególnie wtedy, kiedy zbliżały się ferie zimowe, a nauczyciele postanowili sobie – tak, jakby byli w zmowie – że dają na ferie zimowe dużą pule zadań domowych. A przecież w ferie zimowe każdy uczeń chciał sobie odpocząć od szkoły, a tu się okazuje nagle, że będzie musiał poświęcić jakiś czas na to, by wykonać zadania zadane przez nauczycieli. Jedni zatem cieszą się, że lata szkolne mają już dawno za sobą i zdecydowani twierdzą, że za żadne skarby świata nie wróciliby tam nawet na jeden dzień. A inni z kolei daliby wiele, by choć na jeden dzień móc znów stać się dzieckiem i odwiedzić mury szkolne. Nie ma co ukrywać – szkoła to coś całkiem innego niż praca. I tam i tam trzeba chodzić. Jednak jeżeli bez usprawiedliwienia opuściliśmy w szkole jeden dzień to nie mieliśmy z tego żadnych konsekwencji. A pomyśl teraz co by się działo, gdybyś ot tak sobie nie przyszedł jednego dnia do pracy. nic nie mówiąc szefowi, a potem na drugi dzień przyszedł byś sobie jak gdyby nigdy nic. Ciężko by było, prawda? Lepiej więc nawet nie próbować. A jeżeli jesteś rodzicem, to lepiej pilnować swojego dziecka, by chodziło do szkoły. Bo mimo, że za jeden dzień czy nawet dwa nie wyciągane są żadne konsekwencje, to jednak jeżeli dziecko opuści te dni, to musi potem nadrabiać materiał. A jeżeli nie zjawiło się akurat na sprawdzianie, to będzie musiało po lekcjach zostać, żeby ten sprawdzian nadrobić. Najgorzej jest wtedy, kiedy opuści się zajęcia z trudniejszych przedmiotów, jak na przykład matematyka. Na matematyce wykonuje się wiele różnych zadań i nauczyciel tłumaczy, jak należy wykonać poszczególne zadania, a potem uczniowie muszą je wykonać. Jeżeli dziecko opuści jakąś lekcję matematyki, szczególnie wtedy, jeżeli jest na niej omawiane coś całkiem nowego, to może mieć potem problem z tym, by zrozumieć, o co chodzi i z tym, by nadrobić materiał. Być może twoje dziecko opuściło zajęcia matematyki, kiedy omawiane było ułamki i teraz nie wie, jak się mnoży ułamki, a na następne zajęcia zadane jest, żeby wykonać mnożenia podanych przez nauczyciela ułamków. Wiadomo, że nauczyciele sprawdzają zadania domowe i jeżeli chodzi o matematykę to często biorą uczniów do tablicy, by pokazali, czy poradzili sobie z zadaniem i jak to zrobili. Twoje dziecko zatem musi być przygotowane, bo inaczej może dostać ocenę negatywną za brak pracy domowej. Jeżeli twoje dziecko ma problem z mnożeniem ułamków, to możesz mu w tym pomóc. Możesz mu wytłumaczyć, jak to się robi, a potem pokazać na kilku przykładać. Potem oczywiście twoje dziecko będzie musiało wykonać samodzielnie kilka mnożeń ułamków, a ty zweryfikujesz, czy zrobiło je dobrze. Jednak istnieje możliwość, że dziecko poprosi cię o pomoc, a ty niestety nigdy nie byłeś dobry w matematyce i nawet nie pamiętasz tak prostej rzeczy jak właśnie mnożenie ułamków. Co zrobić w takim wypadku? Możesz poszukać w internecie poradnika na temat ułamków. Teraz ludzie biegli w matematyce tworzą filmiki, jak wykonać różne zadania. To bardzo pomocne, bo w takich filmikach krok po kroku tłumaczone jest, jakie czynności należy wykonać, dlatego łatwo zrozumieć nawet te najtrudniejsze, z którymi ma się duży problem. Ale internet to nie jedyna opcja. Równie dobrze możesz poprosić znajomego, który na pewno pamięta, jak to się robi i będzie miał ochotę, by siąść na chwilę z twoim dzieckiem i wytłumaczyć mu to i owo. A jeżeli zauważysz, że twoje dziecko ma problem nie tylko z ułamkami, ale i innymi matematycznymi zadaniami, to może warto pomyśleć o jakimś korepetytorze? Taka osoba z całą pewnością pomoże twojemu dziecko, bo będzie nauczało je indywidualnie i bez stresu, jak jest to w klasie, kiedy nauczyciel ocenia dziecko, a do tego robi to przed całą klasą. Oczywiście o ile w szkole dziecko ma możliwość uczenia się za darmo, za korepetytora musiałbyś już zapłacić. Ale warto wydać pieniądze na to, by twoje dziecko nie miało problemów w szkole i zdawało z klasy do klasy. Żadne dziecko nie chce powtarzać jednej klasy.

[Głosów:0    Średnia:0/5]

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here