Rodzice bardzo często nie wiedzą jak rozmawiać ze swoimi nastoletnimi dziećmi. Mają duże wymagania tak jakby zapomnieli, że nie tak dawno mieli tyle samo lat, co ich dzieci. Wtedy ich rodzice mieli problemy z komunikacją. To, że zmieniają się czasy nie oznacza, że zmienia się nastawienie nastolatków do świata i rozmów z rodzicami. Wtedy, kiedy młoda osoba dorasta zachodzi w niej wiele procesów, dlatego rozmowa zawsze jest trudna. Następuje bunt, z którym trzeba jakoś sobie radzić. Im bardziej chcemy to zwalczać i na siłę dawać dzieciom do zrozumienia to, czego oczekujemy tym gorsze są efekty. To oznacza, że trzeb a będzie się zastanowić nad strategią, jaką mamy wybrać przy rozmowę z nastolatkiem. Nie wszędzie pasuje ten sam scenariusz, dlatego trzeba będzie wybrać to, co według nas jest najlepsze. Im mamy większy kontakt z naszym dzieckiem tym mniejsze będą problemy. Wielu rodziców o tym zapomina i w domu doprowadza się do wojny, a to dla nastolatka oznacza, że pora udogodnić swoją racę. Nigdy nie oznacza to nic dobrego i trzeba o tym pamiętać.
Strategia przy rozmowę z dzieckiem
Nie trzeba uważać na to jak zaczynamy rozmowę. Jeśli zaczynamy dziecko zmuszać do rozmowy, określamy warunki takiej rozmowy to nic dobrego z tego nie wyniknie. Najlepszym rozwiązaniem jest prowadzić rumowy w natułany sposób. Oznacza to, że można zrobić plan, kiedy będziemy rozmawiać, ale nie staramy się do tego przymusić naszego nastolatka. Może często jeździmy samochodem? To okazja żeby spontanicznie porozmawiać o jakimś problemie, który zauważyliśmy. Byłoby dobrze gdyby to nasze dziecko chciało rozmawiać. Wtedy łatwiej będzie nam przez to przejść. Zmuszanie, wymuszanie, a nawet żądanie nic nie da pozytywnego i szybko się o tym przekonamy. Patrzmy na to tak jakby z nami ktoś chciał w ten sposób rozmawiać i czy my byśmy tego chcieli? Na pewno nie, dlatego nie róbmy tego samego naszemu dziecku, a nie będziemy mieć żadnych problemów z komunikacją albo będą o wiele mniejsze. Nie ma, co dziecku prawić kazań. Nie ma nic gorszego żeby właśnie przyjąć taką strategię. Jeśli nasze dziecko zna nasze historie z młodych lat i święci nie byliśmy to pamiętajmy, że dziecko przy takim kazaniu wykorzysta to przeciwko nam. Właśnie tak to wygląda, że każdy będzie starał się znaleźć słabe punkty takie osoby, z którą ma rozmawiać. Jeśli będziemy na spokojnie rozmawiać to mamy większe szanse, że taka rozmowa coś przyniesie i wiele na tym zyskamy. Nie wyśmiewamy nastolatka, bo popełnił błąd. My też tak robiliśmy, bo to jest właśnie taki wiek. Przez wszystko trzeba przejść, a jeśli mamy rodziców, którzy nam w tym pomagają to będzie nam to przychodziło o wiele łatwiej.
Co jeszcze można zrobić?
Na pewno trzeba być uczciwym ze swoim nastoletnim dzieckiem. Jeśli dajemy ultimatum, że poprawia oceny to otrzyma to i to, to ma tak właśnie być. Rodzice często zapominają o tym, co obiecywali, albo wyśmiewają dziecko, że było na tyle naiwne, że się na to zgodziło. Następnym razem już nie będzie żadnego porozumienia i dziecko zrobi wszystko żeby to przeciwko nam wykorzystać. Obiecuje się coś, z czego jesteśmy w stanie się wywiązać i na to trzeba zwracać uwagę. Nam się często wydaje, że skoro jesteśmy rodzicami to my rządzimy i taka młoda osoba nie ma nic do gadania. Jeśli traktujemy dziecko, jako partnera to jest szansa na porozumienie. Oczywiście wszystko w granicach zdrowego rozsądku.
Rozmowa z naszym nastolatkiem
Najgorzej rodzicom, którzy mają już swoje lata jest zrozumieć problemy nastolatków, a szkoda, bo sami mieli podobne. Trzeba będzie przestawić swój tok rozumowania, a wtedy na pewno nasze dziecko będzie się dogadywało o wiele lepiej z rodzicami. Nie będzie to super relacja, bo to rzadko, kiedy się zdarza, ale niech, chociaż będzie zrozumienie i akceptacja, a wtedy obie strony będą miały o wiele łatwiejsze życie. Bycie nastolatkiem czy dzisiaj czy dziesięć lat temu to nie jest łatwe zadanie, dlatego nie pozostaje nam nic innego jak zrozumieć, o co takiej młodej osobie chodzi. Jeśli potracimy pomóc to trzeba będzie tak zrobić, a jeśli nie to, chociaż nie wyśmiejmy i niczego nie nakazujmy. Te relacje z okresu nastoletniego przełożą się na te późniejsze, kiedy taka młoda osoba dorośnie. To, dlatego jest to tak bardzo, ale to bardzo ważne. Każdy rodzic musi przez to przejść tak jak i przeszli przez to nasi rodzice. Jeśli wtedy oni mieli jakiś super pomysł na rozmowy z nastolatkiem, którym byliśmy to może i my możemy to dzisiaj zastosować u swoich dzieci? Na pewno warto spróbować.

[Głosów:0    Średnia:0/5]

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here